Microsoft wypuścił swój tańszy pakiet biurowy Works w wersji 9 na licencji adware (czyli za darmo, ale z reklamami). Z ciekawości oczywiście program ów zainstalowałem – więc podzielę się wrażeniami

W ostatnich dniach dużo czasu poświęciłem kompletowaniu drzewa genealogicznego rodziny
Drzewo rozrosło się już dość znacznie i choć pojawiły się pewne wątpliwości, to już moje pojęcie rodzinywyraźnie się poszerzyło. W tym miejscu oczywiście specjalne pozdrowienia dla Kasi Stranz – jak wszystko wskazuje całkiem niedalekiej kuzynki – która była głównym powodem mojego zainteresowania rodzinną genealogią
Korzystając z okazji, chciałbym zaapelować do innych Stranzów, którzy trafili na moją stronę, aby dali o sobie znać
Skończyły się wakacje i nadszedł czas zmian. Nie wszystkich się spodziewałem i nie wszystkie przypadły mi do gustu – ale podobno trzeba “z żywymi naprzód iść”, więc wspomnę tylko o zmianach wyraźnie pozytywnych
- zaczął się nowy semestr, a co za tym idzie jest i nowy plan. Według mnie idealny, typowo zimowy – czyli spanie do 10 w standardzie
- skończyły się wakacje, więc wróciłem na stałe do Poznania – co na pewno dobrze wpływa na samopoczucie i zwiększa możliwość dysponowania własnym czasem… A poza tym, to uważam, że Jeżyce są piękne i nawet spacerowanie co rano do coraz to dalej położonej piekarni jest wspaniałe
(bo jakoś tak ostatnio najbliższe nam sklepy ciągle znikają z krajobrazu :-/ dobrze, że rynek jeszcze stoi :-p)
- poza tym dorobiłem się nowego telefonu – SE m600i, ale to już temat na nowy wpis :-p
Aktualizacja #1
Kolejne nowości:
- Katie Melua wydała nową płytę – warto o tym pisać przed urodzinami, dostałem płytę
Dziękuję!
- a Halama zagrał w reklamie mBanku - no cóż, chyba tylko takie reklamy mogą sprawić, żeby ktoś jeszcze teraz reklamy oglądał
Jak by ktoś chciał rzucić okiem, to zapraszam do mojej galerii w Picassie – Paryż, Wersal, Vincennes
Zapewne wiele osob sie nie zastanawia, czemu od tygodnia na stronie taka cisza – ale tym ktorzy moze o tym pomysleli spiesze z wyjasnieniem a zarazem przesylam pozdrowienia z Paryza
P.S. Wybaczcie ewentualne literowki – to przez AZERTY
Niektórzy w nowym systemie Microsoftu nie widzą nic dobrego… Ja raczej powodów do narzekania dużo nie mam – choć przyznaje, że dopiero na dwurdzeniowym procesorze system chodzi płynnie, wcześniej szło mu to dość topornie.

Ale nie o tym chciałem pisać, ale o dziwnym zachowaniu z jakim mam w Viście doczynienia gdy chcę kliknac na link mailto. Internet Explorer zachowuje się wtedy dość niestandardowo – otwiera 37 okien z nic nie mówiącym komunikatem "Nawigacja do strony sieci Web została anulowana" no i jak by nie patrzeć nic więcej zrobić nie potrafi.
Wie ktoś może co można z tym zrobić?
——
Aktualizacja #1: No i udało się odnieść połowiczny sukces i zmusić Pocztę Systemu Windows do obsługi linków mailto. Ale wcale nie jest to takie oczywiste, bo ustawienie tego programu jako domyślnego czy też podpięcie mu obsługi linków – "Protokół MailTo" w panelu "Ustaw Programy Domyślne" – nic nie zmienia :-/
Dopiero przypadkowa wizyta w panelu "Określ dostęp do programów i ich ustawienia domyślne" (tak, to coś innego) – znanym jeszcze z Windowsa XP rozwiązuje problem. Choć na zdrowy rozum wydaje się, że w obu narzędziach ustawiamy to samo – no ale może programiści z Microsoftu mieli inne zdanie
Pozostaje jeszcze problem jak ustawić domyślnego klienta na gmail, tak jak to robił automatycznie Gmail Notifier - który w Viście sobie z tym nie radzi (przynajmniej u mnie) :-/
——

Aktualizacja #2: GMail już ładnie sobie figuruje w systemie jako klient E-mail – wystarczyło parę nowych wpisów w rejestrze (w HKEY_LOCAL_MACHINE ⁄ SOFTWARE ⁄ Clients ⁄ Mail – opis w msdn). Ale ciągle nie chce działać obsługa mailto… a próbowałem już chyba wszystkiego :-/
Wypatrzone na blogu Bartosza Węglarczyka – film nakręcony przez Billa Clintona przedstawiający ostatnie dni jego urzędowania:
Może warto by było polecić go odchodzącej już wkrótce ekipie – choć raczej Bliźniacy nie będą mieli tyle poczucia humoru…
Wpadła mi ostatnio w ręce książka Google Story , którą czytam dość intensywnie od kilku dni. Wydawałoby się, że Google były od zawsze (bo czasy kiedy korzystało się z Altavisty pamietam już tylko jak przez mgłę) a jednak nie :-) Historia firmy wbrew pozorom jest bardzo ciekawa… Ciekawe jest podejście jej założycieli do kwestii reklam, czy chociażby do wyglądu strony głównej. Przecież drugiej tak "pustej" strony w 1999 roku można było ze świecą szukać. Zresztą w książce też jest ciekawa anegdota ne ten temat:
Gdy zebrano grupę testerów i dano im zadanie znaleźć za pomocą wyszukiwarki podane wcześniej hasło nikt nie zabrał się od razu do pracy – a gdy organizatorzy nie wytrzymali i zapytali co się stało, uzyskali odpowiedź, że przecież strona sie jeszcze nie załadowała - bo jest prawie cała biała
No i się udało, zdałem dzisiaj egzamin Zend PHP 5 Certification i dostałem tytuł Zend Certified Engineer
Więcej może napisze jutro, jak już się uporają z moimi danymi i pojawie się na liście certyfikowanych…
–
No i pojawiłem się na liście. Jestem 24 w Polsce Zend PHP 5 Certified Engineer. Co mi to dało? Zobaczymy w przyszłości, jak na razie miałem okazje usystematyzować swoją wiedzę na temat PHP5, uwiarygodnić ją – no i zyskałem nowy znaczek na stronie
W telewizja wojna na słowa – każdy ma na każdego taśmy, każdy chce uratować swoją skórę donosząć na innych… Premier zapowiada nowe wybory… Komentarz może być tylko jeden – tym razem muzyczny:
Indios Bravos – Tak to tak
…i może piosenka nie wszystkim czytelnikom – melomanom się spodoba, ale pasuje jak nic do tego co się teraz dzieje. (Hm… a czy tak nie jest zawsze w polityce?)